Tego koncertu były premier Marcinkiewicz nie zapomni. Z rozanieloną twarzą oglądał londyński występ Kasi Kowalskiej. Towarzyszyła mu oczywiście narzeczona Izabela - uściskom i pocałunkom nie było końca. Mimo zapewnień o zmęczeniu mediami, para chętnie pozowała do zdjęć.