"Zaręczyny"
Mój już teraz narzeczony wie, że lubię fajerwerki. 10 października 2009 roku mijały 3 lata jak się znamy, w ten dzień późno wracałam z uczelni. gdy wróciłam czekała na mnie kolacja przy świecach i bukiet róż, ale to nie był koniec...pod czas cudownej kolacji usłyszałam wystrzały fajerwerków, wtedy Kazik poprosił mnie, abym wyszła z nim na balkon. trochę się zdziwiłam, fajerwerki się nie skończyły i wtedy wyjął pierścionek, powiedział , że bardzo mnie kocha i zapytał czy zostanę jego żoną. oczywiście się zgodziłam i już załatwiamy wszystkie formalności związane ze ślubem, a w scenerii fajerwerków wszystko wyszło tak romantyczne i lepiej tego nie mógł wymysleć, a pomógł mu w tym jego kolega z którym sie umówił, aby zaczął puszczać fajerwerki o umówionej godzinie.





Komentarze
Dodaj komentarz